niedziela, 25 marca 2012

Wspólna wycieczka- Duszniki Zdrój

nawet nie wiesz, na jaka wspaniałą wycieczkę jedziemy....
Początek spaceru- ruszamy spod hotelu SZYMANOWSKI, gdzie zadomowili się nasi znajomi , wspaniali i gościnni ( obiadek był pyszny!)
mina z początku dość sroga- trwa weryfikacja naszego pomysłu , doradca- lala!
Mama Kasia sprawdza, czy jesteś porządnie opatulona
ludzik na ławce
rodzinka w komplecie
u taty na rękach - więcej widać!
w parku zdrojowym zwiedzanie bez wózka
gdzie cięta mama wsadziła???
z mamunią w grocie solnej- coś wspaniałego!
to ci relaks na całego! jeden taki seans to jak trzy dni nad morzem!!!
mama patrzy , czy tata dobrze jedzie
tata wiezie nas do domu
To była wspaniała niedziela! Zostawiliśmy domowe problemy, obowiązki, sprawy do załatwiania i pojechaliśmy na wycieczkę.Razem.Do Dusznik.

sobota, 24 marca 2012

Basen - lekcja pierwsza!


Coś wspaniałego! W pierwszej chwili trochę strachu, zdziwiona buzia i rozłożone rączki, a potem już tylko zadowolenie i śmiech!!! To kapitalny pomysł na zabawę z maluchem, a jednoczesnie od najmłodszego oswajanie z wodą. w zabawie.
Pół godziny pluskania się z różnymi zabawkami, w różnym ułożeniu ciałka, a wszystko pod uwaznym okiem instruktorki.
A ja siedziałam za szybą i na zmianę- pstrykałam fotki i patrzyłam , jak brzdące bawia się w wodzie.Bardzo fajny to widok!!!

niedziela, 18 marca 2012

Tata "kangur"

Nic dziwnego,że nie chcesz siedzieć w wózku! Świat jest teraz taki piekny! Z perspektywy nawet "chuścianej" wygląda WSPANIALE .Małe murzynki to maja fajnie- nie muszą wcale siedziec w wózkach.Swoja droga - jak to dobrze,że ktoś podpatrzył kangura i wymyslił taka chustę!
Pół dnia spędzasz dzis z tatą, mama w szkole, babcia nadchodzi wnet!

sobota, 17 marca 2012

Z mamą i tatą w lesie

Taki mały ludzik w wielkim lesie! A wszystko tu takie ciekawe!!! Patrzysz wielkimi oczkami dookoła już nie z wózka a z rąk rodziców... To zupełnie inny świat! A oni  się dziwią,że nie chciałaś zasnąć w wózku!

czwartek, 15 marca 2012

Zabawa z lalą

ZACZYNASZ SIĘ ZAPRZYJAŻNIAĆ ZE SWOJA LALĄ  LAURĄ!
towarzyszyła ci w czasie pobytu w szpitalu, jej bijace serduszko uspokoiło niejeden twój placz.Teraz przyszła kolej na dokładne poznanie lali- okazało się ,że ma rączki, ubranko , włosy...

sobota, 10 marca 2012

Pół dnia razem!

Twoja mama, a moja córka Kasia pojechała z koleżanką wybierac suknię na jej ( kolezanki!) ślub.A my zostałyśmy  sobie w domu.Twoja mama dzień wcześniej uprzedzała mnie,że marudzisz, ślinisz się nie chcesz jeść i ciągle marudzisz...Z duszą na ramieniu i dużymi obawami -jak sobie poradzę - przyjechałam rano do was.Zdążyłam zobaczyc, gdzie butelki, mleczko, pieluszki , jak włącza się huśtawkę ( wybawienie!) i trzask- zamknęły się drzwi i zostałysmy same...
Miałas spać , ale się obudziłas! Zjadłas mleczko z pierwszej butelki-elegancko- i zaczęła się zabawa!Do dziś się zastanawiam, czy bardzo widać guza, ktorego nabiłas sobie na czole uderzając z zamachem grzechotką!( chyba nie widać, bobyłoby ze mną krucho...)
Po długiej gimnastyce i machaniem wszystkim, czym się dało, po wydawaniu tobie tylko znajomych dżwięków i wyginaniu buzki w przeróżnych usmiechach- przyszedł czas na spanie.Tak długi,że przeczytałam pół książki.Potem znów jedzenie -pychota- musiałam dorobić , bo tak ci smakowało, no i znów zabawa!
I gdzie tu marudzenie???
A może to ja mam taki "babciowy" wpływ na ciebie?

środa, 7 marca 2012

Tyle nowego!

nowe, większe nosidełko!
nowa zimowa czapka z uszkami!
nowa bluzeczka z króliczkiem- wyglądasz tu jak duża dziewczynka!
pierwsza zupka - marchewkowa!!!
pierwszy sen na boczku!
pierwsza rodzinna wizyta w Pizzy Hut!!! byłaś  wspaniała!